Nina Andrycz
Tragedia

Tragedia

Tej odwiecznej tragedii wielu kobiet Nina Andrycz nadaje nowy, współczesny sens, całą uwagę poświęcając psychologicznemu uzasadnieniu sytuacji swej bohaterki, jej pozycji życiowej. Moje córki sceniczne - to gwałtownice. One wiedzą, czego chcą, i na ogół tak-mocno chcą, że aż usiłują narzucić swoją wolę ludziom i okolicznościom. Obojętne, - czy z woli dramaturga lub historii uda im się to, czy nie. Obojętne, czy wystąpią w hiszpańskich koronkach szlachetnej monarchi-ni (Elżbieta de Valois), czy w szarym kubraczku rewolucjonistki (Tai-Yang), w zbroi uzurpatorki czy wreszcie w tiulach i riuszkach Diany de Belfor. (...) Nigdy w~ życiu nie grałam kobiety-echa, kobiety-bluszczu, kobiety--marionetki, kobiety-głuptasa." Nie należy sądzić, że skoro role Niny Andrycz są tak drobiazgowo opracowane, odbiera to jej grze spontaniczność, pozbawia czaru improwizacji na scenie. W ramach ogólnej koncepcji wiele tam miejsca na swobodę, co obserwujemy zwłaszcza w jej rolach przede wszystkim głównie telewizyjnych.

Nina Andrycz .